Panie Zbyszku, nie!

Sędziom i nie-sędziom z Trybunału Konstytucyjnego jest na swój dobrze i wygodnie. Władza Wielkiego Instygatora Schaba i mniejszych podinstygatorów-zastępców nie sięga do Alei Szucha w Warszawie.

Dziś podczas nieformalnego spotkania grupa sędziów TK i kilka osób podających się za takowych stwierdziła rzecz oczywistą i zupełnie jasną dla wszystkich prawników (z wyjątkiem zapewne tych doskonalących swój warsztat w ministerstwie sprawiedliwości). Tak się nie stanowi prawa. A już szczególnie prawa karnego.

https://wyborcza.pl/7,75398,26127592,nie-bedzie-ukrytej-kary-smierci-tk-uznal-wielka-reforme-kodeksu.html

Każdemu zdarza się, że czuje się niekomfortowo, gdy inni wykażą mu, że nie miał racji. Człowiek świadomy swoich kompetencji i wiedzy nie ma z tym na ogół większego problemu. Tak samo większość z nas nie cierpi katuszy z tego tylko powodu, że zna lepszych od siebie sędziów, prokuratorów czy adwokatów. Ale niektórzy mają inaczej. Pan minister Zbigniew zawsze mam rację Ziobro nie może się przyznać do błędu z tej prostej przyczyny, że pan Zbyszek i jego zastępcy i w ogóle całe ministerstwo sprawiedliwości nigdy się nie myli. Jeśli dodamy do tego, że nie ma mądrzejszych prawników jak ci pracujący w Alejach Ujazdowskich w Warszawie, to oczywistym staje się niestosowność domagania się od nich przyznania się do błędu.

Jak powszechnie wiadomo pan minister Zbigniew bardzo lubi karać, oczywiście surowo. I jest fanem stosowania lekką ręką tymczasowego aresztowania w każdej sprawie, którą można odpowiednio nagłośnić. Dobra kara to kara pozbawienia wolności, koniecznie bardzo długa. Ma odstraszać i delikwenta i tych co by chcieli pójść w jego ślady. Z tego co pamiętam, na studiach prawniczych omawia się także inne, nie mniej ważne cele i funkcje kary, ale przecież – co każdy z Czytelników potwierdzi – nie da się będąc studentem, być obecnym na wszystkich wykładach i ćwiczeniach.

Jedyne co nieustannie spędza sen z powiek pana Zbyszka, to ci sędziowie. Ciągle i uparcie nie chcą wydawać wyroków jakich oczekuje pan minister. A do tego co i rusz odmawiają prokuratorom, gdy ci chcą kogoś zamknąć jeszcze przed wyrokiem.

Nie wiem czy Pan Zbigniew lubi gorące kąpiele, ale pewnie nieraz nuci sobie pod nosem (niekoniecznie w wannie):

Ja wiem, że sędziowie nie rozumieją prawa karnego według mojej wykładni, tej jedynej słusznej, ale ja ich będę tak długo nauczał i pouczał, aż w końcu zrozumieją.

Okiem Sędziego
Głos przedstawiciela III władzy, sędziego praktyka z kilkunastoletnim doświadczeniem
Przejdź do oryginalnej publikacji