Sąd Zbigniewa i Bogdana

24 stycznia 2021 r.

O sytuacji Aleksieja Nawalnego i represjach jakie go dotykają nie można pisać w satyrycznym tonie. W całym spektrum bezprawnych działań organów ścigania państwa, w którym wola jednego człowieka jest prawem, uwagę wielu osób przykuł jeden wątek tej ponurej historii.

Jelena Morozowa, bliżej nieznana sędzia z miasta Chimki pod Moskwą, wykazała się wieloma pozytywnymi cechami, jakich dziś rządzący (w Rosji i nie tylko) oczekują od sędziów.

Jeśli ktoś myśli, że w Rosji Konstytucja podporządkowuje sędziów policji czy służbom specjalnym, to jest w błędzie.

W Rosji:

  • wymiar sprawiedliwości sprawuje wyłącznie sąd (art. 118 ust. 1)
  • sędziowie są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji Federacji Rosyjskiej oraz ustawie federalnej (art. 120 ust. 1 )
  • sąd, stwierdziwszy w toku rozpoznawania sprawy niezgodność z ustawą aktu wydanego przez organ państwowy lub inny organ, orzeka zgodnie z ustawą (art. 120 ust. 2)
  • sędziowie są nieusuwalni (art. 121 ust 1)
  • sędziowie są nietykalni (art. 122 ust. 1)
  • postępowanie sądowe realizuje się na zasadzie kontradyktoryjności i równouprawnienia stron (art. 123 ust. 3)

Nie sposób uznać, że w/w zapisy rosyjskiej konstytucji odbiegają od standardów krajów UE. Rzecz jednak w tym, że system sądowniczy w Rosji działa sprawnie niejako obok tych słusznych zapisów ustawy zasadniczej.

Pewnie nie dowiemy się, jak sędzia Jelena Morozowa pogodziła zasadę niezawisłego orzekania i rzetelnego, uczciwego procesu, z przyjazdem do komisariatu policji i odbyciem zainscenizowanej na prędce rozprawy w sali pamięci podmoskiewskich stróżów prawa. Zrobiła to. Okazała się giętka, elastyczna, rozsądna i taka z dobrym zmysłem meteo – czyli okazała się osobą, która wie, skąd wiatr wieje. W Rosji wieje póki co z jednej strony, od strony autorytarnej władzy, oczekującej od sędziów wsłuchiwania się w oczekiwania (zwłaszcza te niewypowiedziane) polityków i niezawracania sobie głowy zapisami o niezawisłości.

Piszę o tym wszystkim, bo jakoś nieodparcie sędzia Jelena Morozowa z podmoskiewskich Chimek bardzo kojarzy mi się z nowoczesnym modelem urzędu sędziego. Modelem, do którego krok po kroku Zbigniew – Zawsze Mam Rację – Ziobro i Bogdan – Wiem Lepiej Niż Sądy – Święczkowski, zbliżają nas każdego dnia.

Niezawisłość sędziego, niezależność sądu, uczciwy proces – to wszystko jest ważne, nie podważamy tego, ale te słuszne zasady należy realizować w taki sposób, aby:

  • nie kolidowały z naczelną rolą prokuratora w procesie karnym
  • nie prowadziły do odrzucania wniosków prokuratora o zastosowania aresztu
  • nie dochodziło do uniewinnień w sprawach, gdzie pan Zbigniew i pan Bogdan mogą się bardzo pogniewać, gdy takie niesłuszne orzeczenia zapadną
  • sąd nie uchylał postanowień prokuratora o umorzeniu śledztwa, a już szczególnie, aby nie ważył się wskazywać błędów i zaniechań w pracy tych, co wiedzą lepiej niż sądy kto jest winny, a kto nie.

Czekamy zatem, który lub która spośród polskich sędziów okaże się taką nadwiślańską odmianą Jeleny Morozowej i skorzysta z życzliwego transportu policji/CBA/ABW do miejsca, gdzie sądzić będzie można w warunkach większego spokoju i wygody niż w sądzie (komenda policji, delegatura CBA czy ABW). Obserwując od kilku już lat kariery tych, którym Zbigniew Ziobro i jego wykładnia prawa zastąpiły Konstytucję nie wątpię, że znajda się odważni, by te słuszne rosyjskie wzorce twórczo rozwinąć w Polsce.

Za odważnego Aleksieja Nawalnego trzeba trzymać kciuki, by wytrwał w dobrym zdrowiu w miejscu, w którym nikt z nas nie chciałby się znaleźć i cieszyć się, że to co w Rosji jest ponurą normą, u nas pozostanie, wspominaną w podręcznikach historii, przejściową dewiacją w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości dużego kraju Unii Europejskiej.

Niezależne sądy i niezawiśli sędziowie są niezbędni wszystkim obywatelom, a już niedługo szczególnie będą potrzebni dla dokonania rzetelnej i uczciwej oceny działań tych, którzy dziś myślą, że wola polityczna zastępuje Konstytucję i prawo.

Okiem Sędziego
Głos przedstawiciela III władzy, sędziego praktyka z kilkunastoletnim doświadczeniem
Przejdź do oryginalnej publikacji