Żale pana Przemka

2 czerwca 2020 r.

Przemysław W. Radzik@ZRDSSP_Radzik

Sąd dyscyplinarny w Katowicach potrzebował aż 7 msc-y na wyznaczenie pierwszego terminu rozprawy w sprawie pana Waldemara Ż. Gdy wreszcie wyznaczył ten termin, strony stawiły się - potrzebował 20 min., by odroczyć rozprawę pod dowolnym pretekstem.

Rejterada nie przystoi sądowi.

https://twitter.com/ZRDSSP_Radzik/status/1267473964282109953

Trudno jest w dzisiejszych warunkach być rzecznikiem dyscyplinarnym mianowanym przez ministra Ziobrę. Trudniej jest chyba być tylko jego zastępcą. Dożyliśmy ciekawych czasów. Możemy poznać ludzką twarz zastępcy rzecznika. Warto to docenić.

Wszczęli postępowanie przeciwko niepokornemu sędziemu Żurkowi, zebrali papiery, napisali wniosek, przyjechali we dwóch (sympatycznemu zastępcy Radzikowi towarzyszył również sympatyczny zastępca Lasota) z dalekiej stolicy do Katowic. A tu takie rozczarowanie, taka przykrość i powiedzmy sobie to jasno i otwarcie, taki afront. Sąd dyscyplinarny w swej zuchwałości ośmielił się uwzględnić wniosek obrońców wbrew stanowczemu w treści i radykalnemu w formie stanowisku zastępców.

Nie po to przecież minister powołał do sądów dyscyplinarnych sędziów (wedle sobie tylko znanych kryteriów), żeby teraz ci sędziowie utrudniali pracę zastępcom Piotra Schaba, a nawet, nie daj Boże, samemu Super Śledczemu. Tak więc i żal i frustrację pana Przemka trzeba zrozumieć.

Czy można zatem coś poradzić panu zastępcy i jego kolegom?

Oczywiście, że można. Panie Przemysławie, Panie Michale, Panie Piotrze. Proszę namówić ministra do niezbędnych zmian legislacyjnych. Moje propozycje:

  • po co w postępowaniu dyscyplinarnym sędziemu obrońcy? Utrudniają, opóźniają, składają trudne do oddalenia wnioski i jeszcze wprawiają oskarżycieli w przykry nastrój. Tak więc, obrońców nie powinno być.
  • po co jawność postępowania? Przychodzi publiczność, nieżyczliwa rzecznikom i samemu panu ministrowi. Popiera buntowników i jeszcze twierdzi, że chodzi o niezależność sądów i niezawisłość sędziów.
  • czy nie można ograniczyć tej niepojętej prerogatywy sądu do zupełnie dowolnego oddalania wniosków rzeczników? Można. Jak wniosek składa samodzielnie zastępca rzecznika oddalić można tylko wyjątkowo. Jak wnioskują obaj zastępcy jednocześnie, nie wolno oddalić. Jak wnioskuje sam rzecznik dyscyplinarny nie wolno oddalić pod groźbą wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec członków składu orzekającego.

Panie Przemku, jest nadzieją. Minister da się przekonać. On naprawdę nie lubi sędziów. I woli oskarżać, z dowodami czy bez dowodów, ale oskarżać, nie bronić.

A na razie proszę przygotować się do kolejnej rozprawy. Tyle pomysłów można mieć, żeby w końcu doprowadzić do skazania tego Waldemara Ż. Trzeba się tylko trochę wysilić. Nie wątpię, że pójdzie Panom skuteczniej, niż tym z komedii Barei, co stację chcieli przejąć dla zięcia.

Okiem Sędziego
Głos przedstawiciela III władzy, sędziego praktyka z kilkunastoletnim doświadczeniem
Przejdź do oryginalnej publikacji