List sędziego do M. Manowskiej, pełniącej obowiązki I Prezesa Sądu Najwyższego.

23 lutego 2022 r.

publikujemy pismo - list sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie - Pani Marzanny Piekarskiej - Drążek odsuniętej od orzekania za wykonywanie czynności orzeczniczych w zgodzie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

-—————————————————————–

Sz. Pani Sędzia Małgorzata

Manowska

pełniąca funkcję I Prezesa Sądu Najwyższego

W sprawie działalności Izby Dyscyplinarnej

Piszę do Pani. by był to jeden z dokumentów w sprawie bezprawnego funkcjonowania „sądu”, specjalnego jakim jest Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym, postępowania jej Prezesa T. Przęsławskiego, jej członków i Pani świadomego zaniechania - przyzwolenia - na odsuwanie niezależnych sędziów i prokuratorów, uchylanie immunitetów, zezwalanie na ściganie karne.

Nie zabiegam. by Pani łaskawie schowała moją sprawę dyscyplinarną do szuflady, ponieważ moim moralnym obowiązkiem jest być teraz z zawieszanymi sędziami.

Domagam się, jako obywatelka i sędzia, przestrzegania polskiej Konstytucji, uchwały połączonych Izb SN z 23.01.2020 r., orzeczeń legalnych składów Sądu Najwyższego i wyroków Trybunałów Europejskich, które jednoznacznie stwierdzają, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem.

Ze wsparciem władzy politycznej uzyskała Pani kierownictwo SN, a wcześniej wadliwą nominację do SN z udziałem neo-KRS. Trudno zapomnieć przebiegu zgromadzeń sędziów Sądu Najwyższego, których głosowanie - rekomendowanie prof. Włodzimierza Wróbla na I Prezesa SN - zostało unicestwione wolą Prezydenta RP, po to by wynieść Panią, byłego Wiceministra Sprawiedliwości w pierwszym Rządzie PIS, na obecną funkcję. Pomijając te wszystkie niespotykane okoliczności Pani powołania. skoro tak chętnie objęła Pani kierowanie SN, to przyjęła Pani także odpowiedzialność za utrzymywanie Izby Dyscyplinarnej i niewykonanie zabezpieczenia TSUE z 14.07.2021 r. (sygn..C-204/21R). Jako prawnik i sędzia nie uznaję Pani tłumaczeń o niemocy Prezesa SN i odrębności ID. Zaprzeczyła Pani temu wieloma zarządzeniami, które raz ograniczały działalność ID, a innym razem ją przywracały wprowadzając dodatkowy chaos. Oświadczenia Pani o wyczekiwaniu na działania ze strony polityków są bałamutne i mają tylko odciągnąć uwagę od tego. że w zakresie Pani obowiązków leży natychmiastowe zawieszenie czynności organu, który nie jest sądem, a działa w Sądzie Najwyższym, tuż obok naszych sal sądowych. Polityka Ministra Sprawiedliwości uparcie dążącego do utrzymywania specjalnego systemu ścigania niezależnych sędziów i prokuratorów jest finalizowana w Izbie Dyscyplinarnej za Pani przyzwoleniem, przy czym rozpowszechnia się całkowicie nieprawdziwe informacje, że przedtem nie istniało sądownictwo dyscyplinarne, a sędziowie byli bezkarni. Jako były sędzia apelacyjny doskonale wie Pani, że tworzyła Pani składy sądu dyscyplinarnego, także ze mną i wszystkimi innymi sędziami SA, że orzekaliśmy w ramach zwykłych obowiązków. Wybierani losowo w każdym Sądzie Apelacyjnym, że nie tworzono specjalnych sądów, specjalnych stanowisk i dodatków finansowych. co gwarantowało, że żaden polityk nie miał wpływu na lak powstałe składy, zarówno w Sądach Apelacyjnych (I instancja ), jak i wśród całej obsady SN (II instancja ). Muszę też przypomnieć Pani, że rozprawy przed sądami dyscyplinarnymi były wówczas jawne i w pełni dostępne dla społeczeństwa i mediów, w przeciwieństwie do tego co dzieje się obecnie w Izbie Dyscyplinarnej : niejawne posiedzenia, niezawiadamianie sędziów i obrońców o rozpoznaniu sprawy o zawieszenie, nieuznawanie usprawiedliwionej nieobecności, ustawianie Policji i Ochrony przed drzwiami sali. albo odgradzanie kordonem części holu. usuwanie, publiczności nawet podczas ogłaszania tzw. orzeczeń, nieinformowanie o czasie publikacji, obradowanie w nocy itp.

Chciałabym też dowiedzieć się od kierownictwa SN, kto i w jakim celu organizuje wsparcie całych oddziałów policyjnych w budynku sądu i wokół niego, gdy zbierają się prawnicy i obywatele, by choćby na odległość towarzyszyć sędziom i prokuratorom w czasie rozpraw przed Izbą Dyscyplinarną. W trakcie interwencji Policji dochodziło wielokrotnie do bezpodstawnego legitymowania, a nawet przemocowych zatrzymań, jak np. w kwietniu 2021 r. na sprawie sędziego Igora Tulei. Widziałam przed SN oddziały Policji w liczbie i uzbrojeniu jak do tłumienia groźnych zamieszek, otaczające nas rzędy samochodów policyjnych, a nawet psy służbowe, w sytuacji gdy wszystkie zgromadzenia były pokojowe, nacechowane dużym taktem i empatią wobec pokrzywdzonych. Sceny takie nigdy wcześniej, to jest przed działalnością Izby Dyscyplinarnej. nie miały miejsca i są wstydem dla tych, którzy sięgają po takie metody.

/-/

Marzanna Piekarska - Drążek
Sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Karnista.