Przywracanie praworządności

Jak wszyscy wiemy, Sejm proceduje aktualnie ustawę o przywróceniu praworządności. W tzw. przestrzeni publicznej toczą się zarówno rzeczowe dyskusje na temat proponowanych rozwiązań, jak też nerwowy hejt, straszenie anarchią, rozpadem Państwa, co nie ma nic wspólnego z realiami i najczęściej pochodzi od tych, którzy w różnych konfiguracjach stali się beneficjentami rozregulowania państwa prawa.

Pozwolę sobie zacytować fragment wypowiedzi jednego z cenionych przeze mnie prawników. Nie będę wymieniał autora. Tak uzgodniłem. Przedmiotem zastanowienia oraz ewentualnej polemiki powinny być przedstawione wywody. Niestety obecnie nazbyt często mamy do czynienia z argumentacją ad personam, która nie nawiązuje do istoty wypowiedzi, a stara się zdyskredytować jej autora. Uważam natomiast, że głos ten jest na tyle ciekawy, że powinien przedostać się do szeroko rozumianej opinii publicznej (może pomoże coś zrozumieć), a przede wszystkim do środowiska sędziowskiego. Wspomniany kolega nawiązał do słów oburzenia, jakie padają na temat głośnego orzeczenia w tzw. „sprawie giżyckiej”(1).

Na początku autor postawił kilka pytań. Są one kierowane przede wszystkim do prawników, ze szczególnym uwzględnieniem sędziów, ale odpowiedzieć sobie, powinien spróbować każdy:

  1. Czy orzeczenia IKNiSP(2) z udziałem neosędziów(3) SN istnieją Waszym zdaniem? Mogły przecież naprawić np. oczywiście nieprawidłowe stwierdzenia nabycia spadku. Co na to sędziowie europejscy w świetle wyroku TSUE z 4.09.2025(4) ? Uznanie ich za niebyłe to absurd i anarchia?
  2. Czy gdyby neosędziów było 3 jak w Islandii [nawiązanie do sprawy Ástráðsson - por.: przypis (5)], a nie 3 tys. jak w Polsce, ktokolwiek miałby wątpliwości co do tego, że nie tworzą oni sądu ustanowionego ustawą a ich orzeczenia są nieistniejące ?
  3. Gdyby okazało się, że nie kilka, nie kilkadziesiąt, a tysiące wyroków nie zostało podpisanych, uznalibyśmy w konkretnej sprawie jeden z takich wyroków za istniejący, bo uznanie go za niebyły byłoby niezrozumiałe przez ludzi i ich krzywdziło ?
  4. Czy uznalibyście umowę sprzedaży nieruchomości w zwykłej formie pisemnej za ważną, bo strony jej nie kwestionowały ? A gdyby takich umów było tysiące, jak umów dotyczących gospodarstw rolnych przed 1971, to trzeba by je uznać za ważne ?"

Dalej autor usiłuje odpowiedzieć:

„Oczywiście jest na to rozwiązanie. Ustawowa sanacja czy konwalescencja. (Tak jak ustawą z 1971 uregulowano własność gospodarstw rolnych objętych w posiadanie na podstawie umów bez formy notarialnej). To też w istocie zawiera aktualnie procedowana ustawa o przywróceniu praworządności. Dzięki niej orzeczenia wydane przez neosędziów pozostaną w obrocie prawnym. Uważam jednak, że nie powinniśmy dostosowywać swojego orzecznictwa do sytuacji, w której dana ustawa nie zostanie podpisana. Sądy są od kontrolowania innych władz i stania na straży prawa, z Konstytucją na czele. W ten sposób możemy wskazywać i wpływać na konieczność zmian ustawowych.

Wg mnie nie jest rozwiązaniem akceptacja i legalizacja bezprawnych, sprzecznych z Konstytucją powołań sędziowskich i godzenie się na wydawanie orzeczeń przez osoby nie tworzące sądu, dlatego, że skala zjawiska jest duża.”

Na koniec zaś dokonuje smutnych konstatacji:

„Sami zresztą do tego doprowadziliśmy np. nie stwierdzając w II instancji nieważności postępowań przeprowadzanych przez neosędziów, zwłaszcza kiedy było ich kilkuset, a nie kilka tysięcy albo siadając z nimi w składach (odmawiali i odmawiają tego nieliczni).

I nie oszukujmy się - stało się tak, bo większość z nas uległa w istocie autorytarnej władzy, która ustawą kagańcową zabroniła kwestionowania statusu neosędziów pod groźbą usunięcia z urzędu, czym skutecznie wywołała efekt mrożący. Intencja tej władzy była oczywista - za wszelką cenę obronić “swoich” sędziów. Jako władza sądownicza, niezależna i odrębna, mogliśmy i wciąż możemy się temu przeciwstawić, także, a może przede wszystkim w swoich orzeczeniach.

Tak jak np. sędzia w USA, który w swoim orzeczeniu, a nie w apelu czy liscie otwartym, uznał za nieobowiązujące rozporządzenie Trumpa zakazujące wjazdu na teren Stanów obywateli niektórych państw.

Ci natomiast, którzy nie ulegli efektowi mrożącemu (trudno się do tego przyznać nawet przed samym sobą,) w dużej liczbie zajęli wygodne stanowisko, w myśl którego: “Ja chcę mieć święty spokój”, “Dzięki temu, że neosędziowie orzekają, ja mam mniej spraw”, “Ja się do polityki nie mieszam” (choć to żadna polityka), “Niech orzeczenie wyda SN, TSUE czy ETPC, a nie ja” (choć gdy już któryś z Trybunałów wydał orzeczenie, zawsze znajdowano argumenty, by go nie stosować, „a bo Ástráðsson nie dotyczył Polski”, „a bo Advance Pharma(6) dotyczył SN a nie sądów powszechnych”, a bo „Xero Flor(7) wprawdzie mówił o nieistniejących orzeczeniach, ale tylko w TK z dublerami”, „bo TSUE 4.09.2025 uznał za niebyłe, ale tylko orzeczenia IKNiSP” itd….)

W ten sposób przestajemy być sędziami, a stajemy się urzędnikami w togach.”

_______________________________________________________________________________________________________

1) Sąd Rejonowy w Giżycku odmówił podziału majątku uznając, że wyrok rozwodowy Sądu Okręgowego, na który uczestnicy się powołują nie istnieje, albowiem został wydany przez osobę wadliwie powołaną na stanowisko sędziego – przez co osoba ta nie tworzyła sądu w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Innymi słowy - nie są rozwiedzeni, bo to nie sąd “orzekł” o rozwodzie.

(2) IKNiSP – izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych mająca siedzibę w Sądzie Najwyższym

(3) “neosędziowie” – osoby powołane na urząd sędziego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 3). Por.: https://forumfws.eu/aktualnosci/2020/01/23/sn-uchwala/

(4) https://forumfws.eu/aktualnosci/2025/09/04/tsue-iknisp-i-neossn-orzeczenia-niebyle/

(5) https://forumfws.eu/aktualnosci/2020/12/01/gudmundur-astradsson/

(6) https://forumfws.eu/aktualnosci/2022/02/03/etpc-advance-pharma/

(7) https://forumfws.eu/aktualnosci/2021/05/07/case-xero-flor/

Michał Bober
Michał Bober
sędzia Sądu Apelacyjnego w Gdańsku - członek Stałego Prezydium FWS,