Moja odpowiedź do Prezesa Sądu Okręgowego w Łodzi w sprawie zarzutu nakłaniania sędziów do bezzasadnego odwoływania sesji 18. dnia miesiąca

11 stycznia 2021 r.

W związku z otrzymanym w dniu 5 stycznia 2021 r. pismem, datowanym 31 grudnia 2020 r., o zamiarze zwolnienia mnie z funkcji zastępcy przewodniczącej I Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Łodzi ze względu na moje działania w postaci nakłaniania innych sędziów do działań niezgodnych z prawem w postaci bezzasadnego odwoływania wyznaczonych sesji rozpraw i posiedzeń, co bezpośrednio godzi w konstytucyjne prawo obywatela do sądu i rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki, naraża budżet państwa na dodatkowe i nieuzasadnione wydatki związane z czynnościami technicznymi w postaci informowania stron o zmianach terminów rozpraw czy posiedzeń, skutkuje dodatkową pracą korpusu urzędniczego przy w/w czynnościach, a także przyczynia się do obniżenia autorytetu wymiaru sprawiedliwości w opinii publicznej. 


w trybie art. 11 § 3a Prawa o ustroju sądów powszechnych uprzejmie wyjaśniam:

Sędziowie I Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Łodzi są sędziami z ogromnym doświadczeniem życiowym i zawodowym oraz znają obowiązki sędziego wynikające z pełnionej funkcji i złożonego przyrzeczenia, w tym, aby stać na straży prawa, a obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, zaś w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości. Część sędziów wydziału przynależy do legalnie działających stowarzyszeń sędziowskich. Wszyscy zaś orientują się w aktualnej sytuacji w wymiarze sprawiedliwości w Polsce, znają uchwałę trzech Izb Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r. w sprawie BSA I-4110-1/20 oraz postanowienie Wielkiej Izby Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-791/19 R z dnia 8 kwietnia 2020 r. zawieszające funkcjonowanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wobec poważnych wątpliwości co do spełniania przez nią standardów niezależnego sądu. Znają też zarzuty formułowane wobec sędziów Pawła Juszczyszyna, Beaty Morawiec oraz Igora Tuleyi i orzeczenia Izby Dyscyplinarnej o zawieszeniu wymienionych sędziów w czynnościach służbowych.

Wielokrotnie jako indywidualni sędziowie, samorząd zawodowy oraz stowarzyszenia sędziowskie przestrzegaliśmy przed upolitycznieniem wymiaru sprawiedliwości, a w szczególności przed upolitycznieniem szeroko rozumianych postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów. Zabieraliśmy głos poprzez uchwały, podpisywanie apeli, udział w Marszu Tysiąca Tóg, stronę internetową sędziów łódzkich, solidarnościowe zdjęcia, pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wszystkie te działania, do dziś nie przyniosły rezultatu, a destrukcja, awanse dla swoich i podporządkowanie wymiaru sprawiedliwości partii rządzącej oraz represjonowanie niezależnych sędziów trwa. Symbolicznym kolejnym krokiem sprzeciwu wobec łamania art. 180 Konstytucji i zasady trójpodziału władzy jest ogłoszony 18 grudnia 2020 r. przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” solidarnościowy protest wszystkich sędziów podzielających opisane wyżej wartości, polegający na powstrzymaniu się w każdy 18. dzień miesiąca od orzekania (miesięcznice orzeczenia Izby Dyscyplinarnej wobec Igora Tuleyi z 18 listopada 2020 r.)

Informacja o tej formie protestu dostępna jest na stronie internetowej SSP „Iustitia” oraz w mediach społecznościowych. Każdy sędzia, bez względu na członkostwo w stowarzyszeniu, mógł z łatwością powziąć o niej informację.

W I Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Łodzi w dniu 18 stycznia 2021 r. nie odbędzie się żadna rozprawa, zaś zaplanowane na ten dzień terminy zostały przełożone na 19 i 21 stycznia 2021 r. Decyzje o zmianie terminu wcześniej wyznaczonych rozpraw podjęli indywidualnie i całkowicie samodzielnie sędziowie referenci poszczególnych spraw bez jakiegokolwiek polecenia czy nakłaniania z mojej strony jako zastępcy przewodniczącej wydziału.

Moje poglądy na temat tzw. reformy wymiary sprawiedliwości oraz konieczności czynnego oporu sędziów wobec podporządkowania sądów władzy politycznej są powszechnie znane od lipca 2017 r. Nigdy ich nie ukrywałam ani przed sędziami swojego wydziału ani przed kierownictwem Sądu Okręgowego w Łodzi, także po tzw. faksowej zmianie ze stycznia-marca 2018 r. Zgodziłam się na kontynuowanie w kolejnej kadencji funkcji zastępcy przewodniczącej wydziału, na którą zostałam powołana pierwszy raz w marcu 2015 r., mając na uwadze dobro I Wydziału Cywilnego oraz bardzo dobrą współpracę z przewodniczącą wydziału, sędziami, asystentami i pracownikami wydziału, a także wyraźną wolę wymienionych osób, abym na tej funkcji pozostała. Powierzone mi obowiązki wypełniam sumiennie i z zaangażowaniem starając się zapewnić jak najsprawniejsze funkcjonowanie wydziału, pomimo że od początku listopada 2020 r. doświadczamy niespotykanej nigdy wcześniej absencji pracowników i sędziów w związku z epidemią Covid-19 oraz powikłaniami pochorobowymi.

Zakomunikowane stronom z kilku tygodniowym wyprzedzeniem 1 i 3-dniowe opóźnienie terminów rozpraw zaplanowanych w I Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Łodzi na 18 stycznia 2021 r. ma charakter symboliczny i w żaden sposób nie narusza konstytucyjnego prawa obywatela do sądu i rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki. Jeżeli zaś chodzi o przywołane w przedstawionym mi piśmie skutki w postaci narażenia budżetu państwa na dodatkowe i nieuzasadnione wydatki czy dodatkową pracę korpusu urzędniczego, to są one zupełnie nieporównywalne do konsekwencji wynikających z funkcjonowania tzw. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego oraz jej decyzji o zawieszeniu w czynnościach wymienionych na wstępie sędziów: od 4 lutego 2020 r. - Pawła Juszczyszyna (za zażądanie nadesłania do akt sprawy listy poparcia do KRS), od 12 października 2020 r. - Beaty Morawiec (za pomówienie przez podsądnego o przyjęcie wiele lat temu telefonu komórkowego i niewykonanie opracowania, które zostało wykonane) oraz od 18 listopada 2020 r. - Igora Tuleyi (za decyzję procesową o ujawnieniu ustnego uzasadnienia orzeczenia w sprawie uchylenia postanowienia prokuratury o umorzenia śledztwa w sprawie obrad Sejmu na Sali Kolumnowej). Wszyscy ci sędziowie mieli bowiem przydzielone sprawy do swoich referatów, wyznaczone rozprawy oraz od wielu tygodni, a sędzia Paweł Juszczyszyn od wielu miesięcy, nie mogą wykorzystywać swojej gotowości do orzekania. Z kolei w przypadku sędziego Igora Tuleyi, który orzeka w sprawach karnych, ze względów proceduralnych, wszystkie rozpoznawane przez niego sprawy o najcięższe przestępstwa muszą być przeprowadzone od początku.

Ostatni zarzut obniżenia autorytetu wymiaru sprawiedliwości w opinii publicznej proszę kierować do publicystów i polityków partii rządzącej wypowiadających się publicznie z pogardą i wrogością o stanie sędziowskim.

Nie mam żadnych wątpliwości, że żaden sędzia w Polsce wobec tych działań skierowanych przeciwko prawie obywateli do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd oraz przeciwko niezawisłości sędziów i niezależności sądów, nie może pozostać bierny i powinien w geście solidarności powstrzymać się od orzekania w 18. dniu każdego miesiąca - Dniu Solidarności z Represjonowanymi Sędziami.

Wyrażam jednak tylko swoją opinię pozostawiając sumieniu każdego sędziego decyzję jak postąpić.

Ewa Maciejewska
sędzia Sądu Okręgowego w Łodzi