Czy Pierwsza Prezes SN wie, co to są sprawy dyscyplinarne sędziów?

9 lipca 2020 r.
źródło: fot. Iustitia

Pytanie zawarte w tytule wydaje się naiwne. Przecież każdy wie, co to są sprawy dyscyplinarne sędziów. Najprostszą definicją jest przyjęcie, że jest to sprawa rozpoznawana w sądzie dyscyplinarnym, w którym możliwe jest zastosowanie kary lub innego środka dyscyplinarnego względem sędziego.

Tymczasem przy okazji sprawy o zezwolenie na pociągnięcie sędziego Igora Tuleyi do odpowiedzialności karnej (art. 80 u.s.p.) próbuje się przekonać opinię publiczną, że nie jest to sprawa dyscyplinarna. Tak twierdził publicznie Wiceminister Sprawiedliwości M. Warchoł, aktualny rzecznik prasowy Sądu Najwyższego A. Stępkowski, a nawet Pierwsza Prezes SN – Małgorzata Manowska – w odpowiedzi z 9 czerwca 2020 r. na pismo Rzecznika Praw Obywatelskich. Zdumiewająca przy tym jest argumentacja użyta przez Pierwszą Prezes: „postępowanie w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej (…) nie jest postępowaniem rozstrzygającym o odpowiedzialności karnej. Przedmiotem postępowania o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej jest jedynie ustalenie czy wersja wydarzeń przez oskarżyciela (…) jest wystarczająco uprawdopodobniona”.

Pierwsze przytoczone zdanie jest oczywiście prawdziwe. Tyle, że nic z niego dla definicji sprawy dyscyplinarnej nie wynika. Postępowanie o zastosowanie tymczasowego aresztowania nie rozstrzyga o odpowiedzialności karnej a jest oczywiste, że należy do kategorii spraw karnych. Postępowanie o zabezpieczenie majątkowe nie rozstrzyga o odpowiedzialności cywilnej a jest oczywiste, że należy do kategorii spraw cywilnych. Więc to, że postępowanie w sprawie uchylenia immunitetu nie rozstrzyga o odpowiedzialności nie oznacza, że nie jest to sprawa dyscyplinarna.

Drugie zdanie jest oczywiście nieprawdziwe i wykazuje brak elementarnej znajomości przepisów postępowania dyscyplinarnego. Przedmiotem postępowania o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej nie jest bowiem jedynie ustalenie wersji wydarzeń ale – przede wszystkim – umożliwienie wszczęcia postępowania karnego przeciwko sędziemu, co wiąże się z zastosowaniem środka dyscyplinarnego oraz obliguje do podjęcia czynności dyscyplinarnych w przyszłości.

W szczególności zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej (uchylenie immunitetu), na podstawie art. 80 u.s.p., za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego (a więc takie, jakie zarzucono Igorowi Tuleyi), powoduje obligatoryjnie, i to natychmiast, zawieszenie sędziego w czynnościach służbowych (zob. art. 129 § 2 u.s.p.), a więc zastosowanie środka dyscyplinarnego. Mało tego, prowadzenie przeciwko sędziemu postępowania karnego powoduje obowiązek, po jego prawomocnym zakończeniu, podjęcia czynności dyscyplinarnych (przynajmniej wyjaśniających) przez rzecznika dyscyplinarnego, choćby w postępowaniu karnym został wydany wyrok uniewinniający (art. 120 § 1 u.s.p.).

A zatem, w przypadku zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej sąd dyscyplinarny orzeka jednocześnie środek dyscyplinarny, zaś w konsekwencji rzecznik dyscyplinarny podejmie w przyszłości czynności dyscyplinarne.

Czy ktokolwiek, poza osobami prowadzącymi wykładnię polityczną, może mieć zatem wątpliwości, czy jest to sprawa dyscyplinarna sędziego ?

Pani Pierwsza Prezes powołuje się też na to, że w postanowieniu zabezpieczającym z dnia 8 kwietnia 2020 r. Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) nakazał zawieszenie stosowania przepisów art. 3 pkt 5, art. 27 i art. 73 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, stanowiących podstawę właściwości Izby Dyscyplinarnej w sprawach dyscyplinarnych sędziów oraz że wniosek o zastosowanie środków tymczasowych miał za przedmiot wyłącznie właściwość Izby Dyscyplinarnej SN w sprawach dyscyplinarnych sędziów, wynikającą z tych przepisów.

Pełna zgoda Pani Prezes. Proszę zatem zajrzeć do ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, a zwłaszcza do przywołanego art. 27 § 1 pkt 1a, w którym wskazano, że do właściwości Izby Dyscyplinarnej SN należą sprawy o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziów. Skoro zaś TSUE nakazał zawieszenie całego art. 27, co zresztą Pani stwierdza, to także § 1 pkt 1a.

Skąd zatem próba przekonania, że sprawy o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej nie są sprawami dyscyplinarnymi? To wynika z próby przyjęcia wąskiej definicji sprawy dyscyplinarnej. Otóż nazwą „sprawy dyscyplinarne” art. 27 ustawy o Sądzie Najwyższym obejmuje wyłącznie sprawy wymienione w § 1 pkt 1, tak jak art. 110 § 1 u.s.p. odróżnia sprawy dyscyplinarne (w których wszczęto postępowanie dyscyplinarne) od innych spraw.

Tyle, że postanowienie zabezpieczające TSUE z dnia 8 kwietnia 2020 r. nie odnosi się do „spraw dyscyplinarnych” w ujęciu wąskim i nie nakazuje zawieszenia wyłącznie art. 27 § 1 pkt 1 ustawy o Sądzie Najwyższym. Przy wykładni tego pojęcia nie sposób bowiem ograniczać się, jak uczyniła to Pierwsza Prezes SN, do wyrwanych z kontekstu pojedynczych przepisów bez wzięcia pod uwagę całości rozstrzygnięcia sądu dyscyplinarnego i wszystkich konsekwencji, w tym dyscyplinarnych, odnoszących się do sędziego.

Warto podkreślić, że tu nie chodzi o jakieś prawnicze spory. Tu chodzi o wiarygodność Polski na arenie międzynarodowej i o uniknięcie grożących Polsce kar za złamanie postanowienia zabezpieczającego TSUE.

Czy Pierwsza Prezes SN weźmie odpowiedzialność, gdy TSUE nałoży na Polskę karę, czy też odpowiedzialność za tę chybioną interpretację poniosą podatnicy?

I jeszcze jedna kwestia – na marginesie.

Zgodnie z art. 87 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym uchwały m.in. składu połączonych izb SN, z chwilą ich podjęcia, uzyskują moc zasad prawnych. Zgodnie z art. 88 tej ustawy zasady prawne wiążą inne składy Sądu Najwyższego do czasu odstąpienia od niej, przy czym odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej przez skład połączonych izb SN może nastąpić tylko w drodze uchwały takiego samego składu albo pełnego składu SN.

W dniu 23 stycznia 2020 r. zapadła uchwała składu połączonych izb: Cywilnej, Karnej i Ubezpieczeń Społecznych SN, w której wskazano, że orzeczenia wydane z udziałem sędziów Izby Dyscyplinarnej, bez względu na datę wydania orzeczeń, dotknięte są wadą nienależytej obsady sądu w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.

Ta uchwała, jak już wyżej wskazano, wiąże wszystkie składy Sądu Najwyższego, a więc również składy Izby Dyscyplinarnej SN w sprawach o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego. W konsekwencji jedynym legalnym orzeczeniem, które może podjąć skład orzekający Izby Dyscyplinarnej jest przedstawienie zagadnienia prawnego składowi połączonych izb albo pełnemu składowi SN w celu odstąpienia od zasady prawnej, uchwalonej w dniu 23 stycznia 2020 r.

Każde inne orzeczenie dotknięte jest bezwzględną przesłanką odwoławczą, o której mowa w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., skutkującą koniecznością uchylenia takiego orzeczenia.

Oczywiście świadom jestem, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 20 kwietnia 2020 r. (U 2/20) orzekł, iż ta uchwała jest niezgodna z Konstytucją. Abstrahując od zastrzeżeń dotyczących podstaw samego wyroku wskazać należy, że w gruncie rzeczy to nic nie zmienia w kwestii obowiązywania zasady prawnej, która jest przecież orzeczeniem sądowym. Zaś orzeczenie sądowe, nawet jeżeli jest niezgodne z obowiązującym prawem (Konstytucją) przestaje obowiązywać z chwilą, w której zostało zmienione lub uchylone. Wprost o tym stanowi zresztą art. 88 § 2 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym: „Odstąpienie od zasady prawnej (…) wymaga ponownego rozstrzygnięcia w drodze uchwały …”. A zatem wyrok Trybunału Konstytucyjnego obligował Pierwszą Prezes, co najwyżej, do złożenia wniosku do pełnego składu lub składu połączonych izb Sądu Najwyższego o podjęcie uchwały o odstąpieniu od zasady prawnej, wyrażonej uchwałą z dnia 23 stycznia 2020 r. A do czasu odstąpienia ta zasada prawna obowiązuje i wiąże, co oczywiste, także Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego.

Tego wymaga szacunek dla orzeczeń sądowych.

Artykuł opublikowany został w Rzeczpospolitej w dniu 8 lipca 2020 r. w dodatku Sądy i Prokuratura

Grzegorz Kasicki
sędzia Sądu Okręgowego w Szczecinie, członek Stałego Prezydium FWS, obrońca w sprawach dyscyplinarnych sędziów
Przejdź do oryginalnej publikacji